swiadectwoo 1005 03.05.2017r.

W dniach 28-30.04.2017r. Rodziny Domowego Kościoła z Inwałdu przebywały na Oazie Modlitwy w Polance Wielkiej. Tematem naszej Oazy było ,,Przeżywanie Eucharystii". Rozpoczęliśmy od Mszy Świętej, a następnie przyszedł czas na Wieczór Uwielbienia, na który zaprosiliśmy naszą Parafialną Wspólnotę

"Przemienienie", modląc się z nimi i wielbiąc naszego Pana i Zbawcę. Przeniknęła nas wielka radość i pokój, który towarzyszył nam przez cały pobyt. W sobotę wysłuchaliśmy dwóch konferencji przygotowanych dla nas przez Księdza Dawida Surmiaka - opiekuna naszych kręgów. W trakcie konferencji pogłębialiśmy swoją wiedzę na temat EUCHARYSTII, jej znaczenia, symboliki i postaw. Ksiądz Dawid poświęcił nam swój czas, podzielił się swoją wiedzą i zawsze z chęcią służył nam swoją pomocą i radą. Mieliśmy również spotkania w kręgach, a w wolnych chwilach spotykaliśmy się na ciepłych rozmowach przy kawie i cieście. Wieczorem małżeństwami i indywidualnie adorowaliśmy Najświętszy Sakrament. Był to czas naszej bliskości z Panem - mąż, żona i Jezus. Nie zapomnieliśmy o naszych dzieciach bawiąc się z nimi na pogodnych wieczorkach.

Dziękujemy Duchowi Świętemu, który swoją mocą prowadził nas przez ten święty czas. Dziękujmy, że mogliśmy powrócić do naszych domów i rodzin, napełnieni potrzebnymi łaskami, pełni miłości, chęci do pracy i posług.

I za to wszystko Chwała Panu.
Grażyna i Zbyszek

8 01.04.2017 r.

Droga Wspólnoto!
W pierwszym dniu kwietnia Rodziny Domowego Kościoła filii śląskiej ( do której należy nasza diecezja), pielgrzymowały do grobu Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego w związku z 30-tą rocznicą jego śmierci.

Wczesnym rankiem dwoma autokarami wyruszyliśmy w drogę do Krościenka.
Czas w autokarze wypełniony był modlitwą, śpiewem, wspomnieniami z przeżytych rekolekcji w Krościenku, jak i kontaktu z tym drogim, każdemu oazowiczowi, miejscem.
Wyjątkowo, poczuliśmy wzruszenie w sercach podczas wspomnień Zosi Muszali, która ze swoim małżonkiem Szczepanem jest w Ruchu w zasadzie od jego początku. Zosia mówiła o tym, jak odkrywali w drodze formacyjnej istotę swojego życia tkwiącą w relacji z Osobą Jezusa, relacji autentycznej, która jest źródłem wszelkiego działania i relacji w pierwszej kolejności z mężem, dziećmi, rodziną, wspólnotą, innymi ludźmi. Jak codzienne spotkania z Jezusem na osobistej modlitwie-namiocie spotkania, przemieniają każdego z nas i czynią nas jego uczniami, jak nadają naszemu życiu sens.
Zapytana o szczególną dla niej piosenkę oazową, taką z przesłaniem dla nich jako małżonków, przywołała z pamięci piosenkę pt. „Szedłem kiedyś inną drogą”, którą też wspólnie z Zosią zaśpiewaliśmy.
Myślę, że nie tylko mnie zakręciła się łezka w oku, kiedy śpiewaliśmy „ Pan powiedział ty pójdź za mną, przez zwyczajne szare dni. Nie bój się Ja będę z tobą, niech nie będzie smutno ci”.

Również z uwagą i wzruszeniem wysłuchaliśmy świadectwa Ani, żony Janusza, którzy od 34 lat trwają w Domowym Kościele i po raz pierwszy pielgrzymują do Krościenka, do którego przez wiele lat tęsknili. Droga sercu Ani piosenka oazowa to „Warto dla jednej miłości żyć”. Podjęliśmy śpiew tej piosenki, z nie mniejszymi emocjami niż poprzedniej. A potem to już był koncert życzeń piosenek z oazowego lamusa: „Rewolucja”, „Kochany bracie”, „Póki mego życia” itd.

Szczęśliwie dotarliśmy do Krościenka, gdzie dołączyły do nas rodziny z naszej diecezji pielgrzymujące samochodami osobowymi.
Byliśmy najliczniejszą grupą pielgrzymów, z poszczególnych ośmiu diecezji filii śląskiej, ponad 100 osobową.

Spotkanie z Sługą Bożym ks. Franciszkiem Blachnickim rozpoczęliśmy od zwiedzenia wystawy multimedialnej jemu poświęconej, przywiezionej specjalnie z głównego holu Sejmu, na tę okoliczność, a prezentowanej w Kościele pw. Dobrego Pasterza.
W samo południe, w po brzegi wypełnionym dolnym kościele, gdzie znajduje się grób Sługi Bożego ks. Franciszka, rozpoczęła się dziękczynna Eucharystia za jego życie i dzieło jak również za tworzących Wspólnotę oazową obecnie. Eucharystii przewodniczył i słowo Boże wygłosił Moderator Generalny Ruchu Światło Życie ks. Marek Sędek.

Kolejnym punktem na naszym pielgrzymkowym szlaku było zwiedzanie Centrum Ruchu na Kopiej Górce, a w nim domu zakupionego przez ojca Franciszka, w którym żył, prowadził działalność i rozwijał dzieło. Historię tego niezwykłego miejsca przybliżyła nam siostra Zuzanna. Zatrzymaliśmy się tam m.in. przy figurze Niepokalanej Matki Kościoła i źródełku, w kaplicy Chrystusa Sługi, w Namiocie Światła, w Wieczerniku.

W godzinach popołudniowych jeszcze raz zgromadziliśmy się przy grobie ojca założyciela Ruchu Światło-Życie na nabożeństwie uwielbienia.

Cała pielgrzymka była pięknym czasem dziękczynienia, uwielbienia, przeżywania jedności we wspólnocie oazowej, uniesień serca, a jakby tego było jeszcze za mało, Pan Bóg dał nam przepiękną, słoneczną pogodę i widoki ośnieżonych, majestatycznych Tatr.
Niech nasz Bóg i Pan będzie uwielbiony.

Wyrażamy wdzięczność ks. Marcinowi Jakubiec z Parafii pw. św. Urbana w Brzeszczach jak również małżonkom i rodzinom za dar wspólnego pielgrzymowania, jak i tym wszystkim, którzy w tym czasie duchowo byli z nami złączeni.

Zosia i Adam Jaroszowie

Świadectwo Zosi
1 kwietnia 2017 r. miała miejsce pielgrzymka filii śląskiej Ruchu Światło – Życie – Domowy Kościół do Krościenka, do grobu Sługi Bożego O. Franciszka Blachnickiego, założyciela tegoż Ruchu. Z naszej diecezji bielsko – żywieckiej przybyli dwoma autobusami członkowie Domowego Kościoła do tego miejsca gdzie jak wiemy „bije serce Ruchu” na Kopiej Górce i na Jagiellońskiej. Chodź w Krościenku byłam kilka razy na różnych rekolekcjach, również przy grobie O. Franciszka Blachnickiego, postanowiłam pojechać jeszcze raz, by podziękować Bogu i Ojcu Franciszkowi za ten Ruch i za to wszystko co stało się owocem naszej 34 – letniej przynależności do Domowego Kościoła. W naszym życiu i małżeństwie, wydarzyło się bardzo dużo. Przewartościowało się wiele spraw i osadziło na mocnym fundamencie - Chrystusie naszym Panu i Zbawicielu.

Po oglądnięciu multimedialnej wystawy o Ks. Blachnickim, w krypcie przy Jego grobie przeżyliśmy uroczystą Mszę świętą, koncelebrowaną przez licznych kapłanów. Obok mnie uczestnicy z Opola, ze Świdnicy, z Katowic - Wielka rodzina oazowa, w której czuje się namacalnie obecność Chrystusa. Potem adoracja w zupełnej ciszy. Zaś zwieńczeniem dnia hymn uwielbienia z udziałem scholi - „Wielbi dusza moja Pana... bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.”

Dopełnieniem tych przeżyć była wizyta na Kopiej Górce z przewodniczką u stóp nowej figury Niepokalanej. Również kilkugodzinna jazda autobusem wraz z parą diecezjalną Zosią i Adamem (byłą diakonią muzyczną) w rodzinnej atmosferze śpiewu, świadectw i modlitwy, piękną trasą z widokiem na ośnieżone Trzy Korony Pienin oraz Tatry skąpane w słońcu, scementowała naszą wspólnotę i utwierdziła w wyborze trwania w Ruchu.
Bogu niech będą dzięki za wszystko.

Zofia Muszala

1 2 3
4 5 6
7 8 9
1 2 3
4 5 6

oazaa 17-19.03.2017r.
Relacja

W dniach od 17 - 19 marca 2017 roku w Domu Rekolekcyjnym „Nazaret” w Bystrej odbyła się Oaza Modlitwy dla małżonków na temat Namiotu Spotkania, którą prowadził ks. Andrzej Żmudka.
W rekolekcjach uczestniczyło 15 małżeństw oraz ponad 20-dzieci, nad którymi czuwała diakonia wychowawcza.

Dzięki rozważanemu Słowu Bożemu (Sdz 3,12-30) dotykaliśmy na nowo istoty oazowej formy modlitwy osobistej, jak i odkrywaliśmy po wtóre niesamowitą wartość dzielenia się ze współmałżonkiem swoim doświadczaniem Boga, a później podczas spotkań w kręgach.
Jak widać, ciągle nam trzeba wracać do źródeł i fundamentów życia chrześcijańskiego i powtarzać sobie oczywiste dla nas prawdy.

Wielu z nas po raz kolejny zasmakowało tej formy modlitwy osobistej. Wszyscy wracali do domów z pragnieniem, by praktyka Namiotu Spotkania była codziennością. Mamy tę świadomość, że bez zanurzania naszej rzeczywistości w Bogu i częstego spotykania się z naszym Panem i Zbawcą na osobistej modlitwie, nie zbudujemy nic trwałego i
wartościowego w naszym życiu. ON jest największą wartością jaką możemy dawać sobie wzajemnie, w małżeństwie i w rodzinie i jaką możemy nieść współczesnemu światu. Regułą życia dla nas stało się dzielenie się doświadczeniem Boga ze współmałżonkiem, by pośród krzątaniny dnia dostrzec Obecność Boga i rozmawiać o NIM w naszych rodzinach.

Zapraszamy na kolejne Oazy Modlitwy z cyklu Małżeński Namiot Spotkania.

Ania Kurpik

Świadectwo Kornelii i Ryszarda

Myśli przeżycia Oazy, które zabraliśmy ze sobą są bardzo głębokie.
Przyjeżdżając na rekolekcje małżeński Namiot Spotkania mieliśmy z mężem nadzieję na pogłębienie relacji z Panem Bogiem i w małżeństwie.
Na początku uderzyło nas kazanie ks. Andrzeja o tym, żeby się nie zasłaniać modlitwami, litaniami, nowennami przed Panem Bogiem. Aby ciągłe modlitwy nie zastąpiły nam osobistej modlitwy, rozmowy z Bogiem.

Pytanie ile minut w tygodniu rozmawiamy w rodzinie o Jezusie, nie we wspólnocie, tylko w rodzinie do której zaprosiliśmy Jezusa w dniu ślubu, na zawsze zostanie nam w sercu i pamięci.

Bardzo cenne dla nas są wskazówki jak przygotować się do Namiotu Spotkania przedstawione nam przez ks. Andrzeja: wołanie do Ducha Św., uświadomienie sobie obecności Jezusa przy mnie, otwarcie serca na Jezusa - na słowo, które dla mnie Jezus dzisiaj ma, a ma je dla mnie codziennie i w każdej chwili.
Piękne doświadczenie dzielenia się ze współmałżonkiem przeżyciem spotkania z Jezusem, to dzielenie się intymną relacją z Bogiem. Dzielenie to bardzo pogłębiło nasze wspólne relacje w małżeństwie.

Chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy włożyli trud w zorganizowanie tych rekolekcji, za wspaniałą atmosferę, otwarte serca, piękne oprawy Eucharystii.
Wyrażamy wdzięczność ks. Andrzejowi za głoszenie słowa Bożego i konferencje oraz serdeczne rozmowy z każdym kto tego potrzebował.

Kornelia i Ryszard

Świadectwo Marty i Tomasza

Mam na imię Marta. Jestem żoną Tomasza i matką 3 dzieci: 5-letniego Pawła, 3,5-letniego Rafała i 1,5-rocznej Sary. Od roku mieszkamy w Bielsku-Białej.
Na małżeński Namiot Spotkania do Bystrej Krakowskiej przyjechałam po to, aby doświadczyć wspólnoty i móc pobyć ze swoim mężem przy Panu Jezusie. Dzięki Diakonii Wychowawczej mogłam odpocząć od zajmowania się dziećmi, które były pod dobrą opieką i poświęcić czas na pogłębienie relacji z Panem Bogiem i z mężem. Okazji do tego było wiele:
• codzienna Msza święta,
• małżeński Namiot Spotkania,
• dialog małżeński,
• nocna adoracja Najświętszego Sakramentu,
• wieczorne modlitwy małżeńskie.

Msza święta
Codzienne uczestnictwo we Mszy świętej i możliwość przyjęcia Pana Jezusa w Komunii świętej na pewno mnie umocniły. Podczas jednego z kazań usłyszałam słowa, które szczególnie do mnie trafiły. Słowa te dotyczyły postu eucharystycznego, czyli mojego przygotowania do uczestniczenia we Mszy Świętej. Jako że zazwyczaj uczestniczę we Mszy świętej razem z rodziną lub wieczorem, kiedy mąż wraca z pracy i może zająć się dziećmi, trudno jest mi znaleźć czas, żeby przygotować się do niej na godzinę przed jej rozpoczęciem.
Po rekolekcjach wiem, że jest to ważne i będę się starała przed Mszą Świętą przygotować konkretne intencje, za które chcę Boga przeprosić, a za które chcę Mu podziękować.

Małżeński Namiot Spotkania
We fragmencie Pisma Świętego, który rozważaliśmy, Pan Bóg powiedział do mnie: Mam dla ciebie słowo, odwróć się od bożków i wołaj do Mnie, a Ja ciebie wysłucham, tak, jak wysłuchałem Izraelitów.

Dialog małżeński
Podczas dialogu Bóg powiedział do naszego małżeństwa: Mam dla was słowo, dlatego jak najczęściej rozważajcie wspólnie Pismo Święte, a także odwróćcie się od bożków.

Adoracja
Bardzo ważnym i dotąd nieznanym mi przeżyciem była małżeńska nocna adoracja Najświętszego Sakramentu. Cieszę się, że mogliśmy doświadczyć z mężem tej szczególnej bliskości Pana Jezusa.

Wieczorne modlitwy małżeńskie
Podczas sobotniej modlitwy bardzo mi się podobała kontemplacja ikony Świętej Rodziny. Wiele już razy słyszałam czy czytałam, że jako żona i matka powinnam wzorować się na Maryi. Maryja, mimo że ubrana jak królowa w czerwony płaszcz, jednak pozostaje cicha i pokorna i we wszystkim ufa i opiera się na Józefie. Ważne jest też dla mnie to, że Maryja i Józef przytulają się do siebie, a ich dziecko, Jezus, siedzi przed, a nie pomiędzy nimi. Jezus ich scala, a nie dzieli. To właśnie przypomniało mi, że nasze dzieci potrzebują przede wszystkim silnej relacji małżeńskiej swoich rodziców i tylko wtedy będą mogły wzrastać w poczuciu bezpieczeństwa i miłości.

Chwała Panu za ten czas!
Marta i Tomasz

Te rekolekcje były dla mnie ogromnym przeżyciem. Tak naprawdę po kilku zdaniach księdza prowadzącego wiedziałam, że wyjadę z tych rekolekcji bogatsza duchowo i umocniona. Każde słowo starałam się chłonąć, zapamiętać. Ujęcia tematów były bardzo trafne, Ksiądz poruszał się po tematach z lekkością, co ułatwiało przyswojenie treści. Świadectwa były poruszające do łez,pokazujące moc Boga i to, jak bardzo potrafi On zmienić nasze życie i zrobić coś z niczego i nalać po brzegi z pustego.

We wspaniały sposób Ksiądz opowiadał nam o miłości Boga do człowieka i o tym, jak Bóg człowiekowi towarzyszył w jego dziejach i jego grzechu. Wiedza ta pomaga wiele zrozumieć, a dzięki zrozumieniu jesteśmy w stanie zobaczyć jaki wpływ ma to na nasze życie, a to z kolei pomaga w podjęciu samodzielnej decyzji o tym by zawierzyć Jezusowi swoje życie, bo to najlepsza dla nas droga. I tak też się stało w moim przypadku. Po raz pierwszy tak naprawdę swoją własną, niewymuszoną, absolutnie wolną decyzją oddałam Panu Bogu swoje życie.

Wypowiedzianych treści było tak wiele, że wciąż czuję jak we mnie pracują, jak wciąż docieram w labiryncie myśli do kolejnych drzwi, które po otworzeniu pokazują mi bogactwo tego, co usłyszałam, poczułam, odkryłam. Wiem, że te rekolekcje zmieniły mnie, a przynajmniej jakąś część mnie, że są ziarnem, które będzie kiełkowało i stanie się drzewem, które wyda dobre owoce, że nawet w momencie kiedy zbłądzę mogę wrócić do tych drogowskazów, które usłyszałam.

„Tunel miłości”, który otwierał rekolekcje i przez który przeszłam był jedną z najpiękniejszych chwil, jakich doświadczyłam i by ł doświadczeniem wręcz metafizycznym. Organizatorom należy się uznanie za środki, których użyli aby utrwalić w pamięci tematykę rekolekcji, za obrazowe przedstawienie treści, które angażowało każdego uczestnika i było kierowane do każdego z osobna. Jak to zostało określone przez jednego z uczestników: musimy po rekolekcjach wrócić z oazy na pustynię. I takie uczucie miałam właśnie w sercu opuszczając dom rekolekcyjny, że teraz z tym rozpalonym przez Boga sercem, z naładowanymi bateriami, umocniona wracam do świata aby próbować zmieniać tę najmniejszą jego część, czyli siebie samą i rzeczywistość, która jest wokół mnie.

Z Bożą pomocą oczywiście. Za tą wspaniałą szansę, dzięki której mogłam na nowo odkryć to, co jest w życiu najważniejsze i zrobić krok w kierunku Boga chwała Panu! Sylwia

diak ewang rek ewan 02 2017

 

W dniach od 17 do 19 marca br., wraz z moją żoną i dziećmi uczestniczyłem w rekolekcjach ewangelizacyjnych w Wiśle . Były to rekolekcje dla małżeństw sakramentalnych. Tematem była boża miłość i boży plan dla każdego z nas. Te trzy dni były cudownym, błogosławionym czasem, w którym Bóg pokazywał mi jak można kroczyć przez życie wraz z Nim. Odkrywałem jak przemawia do mnie poprzez świadectwa życia ludzi, których postawił na mojej drodze. Ludzi, małżeństw, które zawierzyły swoje życie pod Jego opiekę i kierownictwo. Jak dużo Bóg czyni w życiu każdego i każdej z nas i jak często tego niedostrzegamy! Bóg nas bezgranicznie i bezinteresownie kocha i ma dla każdego plan zbawienia, trzeba tylko Mu zaufać. Dobrze było sobie o tym przypomnieć oraz dobrze wiedzieć, że wśród nas jest wiele rodzin, osób które kroczą przez życie wraz z Chrystusem. Bardzo to pokrzepiające! Dziękuję Bogu za ten czas i Tych wszystkich których mogłem spotkać na tych rekolekcjach.

Za ich słowa i świadectwa. Za to wszystko Chwała Panu! Marcin

diak ewang rek ewan2 02 2017

24.03.2017

Nasza Wspólnota w ubiegłą niedzielę w nietypowy sposób świętowała odpust parafialny. Otóż zaprosiliśmy w popołudniowych godzinach inne rodziny do świętowania ze św. Józefem poprzez: zabawy, śpiew i gry planszowe (te ostatnie cieszyły się ogromnym powodzeniem, był duży wybór). Był też poczęstunek i pamiątkowe obrazki ze św. Józefem i modlitwą przygotowane przez naszą Wspólnotę. Wszystkie nasze rodziny zaangażowały się pięknie. W efekcie spędziliśmy miło czas, dając coś z siebie innym.

Ostatnia nasza inicjatywa, która jest świeża jak ciepłe bułeczki, zrodziła się w sercach i głowie Bogusi i Ziutka, którzy przez wiele lat zaangażowani byli w Diakonii Życia, a na terenie naszej parafii ponad 20 lat temu zapoczątkowali przyrzeczenia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego i dalej to kontynuują. Oni to podchwycili apel Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka w Krakowie, o swego rodzaju odpowiedź na "czarne marsze" feministek. Stowarzyszenie to przygotowało OGÓLNOPOLSKĄ AKCJĘ pt. Bądź Apostołem Życia w swojej parafii". Zakupili zestaw materiałów potrzebnych do zorganizowania wystawy pt. "Święty Jan Paweł II w obronie życia". Wystawa w delikatny i piękny sposób mówi o tym, że w łonie kobiety żyje mały człowiek i to wszystko w świetle nauczania naszego świętego Papieża.
Pozostałe małżeństwa z naszej Wspólnoty otworzyły swoje serca i portfele i zasponsorowali stojaki potrzebne do wyeksponowania tych plakatów. Wspólnie z Ziutkiem i Bogusią pracowaliśmy przy zmontowaniu wystawy. Właśnie na to szczególne święto, będzie można ją oglądać w naszym kościele. Zapraszamy do św. Józefa na Złote Łany!

Czytaj więcej...