R4 W niedzielę 22.10.2017 odpowiedzieliśmy na propozycję naszej pary rejonowej Ani i Kazimierza i pomimo niesprzyjającej pogody wybraliśmy się na szlak różańcowy. Biegnie on z Mesznej do Szczyrku na Górkę, do naszej Szczyrkowskiej Pani.

W niewielkim, bo czteroosobowym składzie o godz.11.00 ruszyliśmy na szlak. Biorąc różaniec w dłoń, tak jakbyśmy chwytali dłoń Matki Bożej, ofiarowaliśmy jej wszystkie małżeństwa i rodziny naszego rejonu, a także sprawy, które leżą nam na sercu.

Pogoda jednak okazała się być błogosławieństwem (cały szlak tylko dla nas). Trzygodzinny spacer z Maryją w deszczu, po pięknym jesiennym lesie i powtarzane wezwanie „Zdrowaś Maryjo” napełniło moje serce pokojem. Oddałam Matce wszystkie troski i wiem, że teraz już nie jestem z nimi sama. Na koniec drogi jeszcze odwiedziny w domu Maryi w Sanktuarium na Górce, modlitwa przed Cudownym Obrazem i powrót do domu.

Dziękuję Bogu i Maryi za ten dzień, mojego męża, ludzi których Bóg stawia na mojej drodze i za całą wspólnotę Domowego Kościoła.
Szczęść Boże!
Sabina

R1 R2 R3

ze Wspólnoty Rejonu Andrychów – Kęty, kręguw Parafii św.Macieja wAndrychowie.

Prawie 80 lat temu 7 października przyszedł na świat Stanisław Wądrzyk, w Święto Matki Bożej Różańcowej, której całe życie był gorącym czcicielem.
Stasia poznaliśmy trzydzieści lat temu. Odszedł do domu Ojca w piątek 25 sierpnia 2017 roku.

Będąc pielgrzymem na ziemi zawsze myślał o zbawieniu duszy, zarówno swojej jak i bliźnich. Zawsze uśmiechnięty, lekko zakłopotany i pokorny. Tak, uderzała nas w nim zawsze jego ogromna pokora do ludzi i otaczającego świata. Stasiu jako ojciec dużej rodziny był dla nas wzorem ojcostwa. Nasz przyjaciel, bo tak możemy mówić o nim, był bardzo wymagajacy w kwestiach wiary zarówno w stosunku do siebie jak i nas, będących przez wiele lat w jednym kręgu Oazy Rodzin.

Lata mijały, a On zawsze był rozradowany i wielbiący Boga,nie tylko słowem, ale całym sobą, swoim życiem , swoją postawą godną naśladowania. Życie przynosiło choroby, z których Stasiu się podnosił, ale one zostawiały na nim piętno. Pomimo, iż ciało czasami odmawiało mu posłuszeństwa, to jego duch był gorącej wiary, nadziei i miłości. Takiego Go zapamiętamy – człowieka, który całe swoje życie i życie swoich bliskich zawierzył Bogu Ojcu Wszechmogącemu. Zawsze i wszędzie szukał Jego Oblicza. Był też wielkim orędownikiem Matki Najświętszej – tak pięknie potrafił o Niej mówić i do Niej się modlić. Różaniec był jego nieodłącznym towarzyszem.

Stanisławie jesteś w naszych sercach, w naszej pamięci i wierzymy, że będziesz nas wspierał na naszej drodze jeszcze tu pielgrzymujących na ziemi Twoich przyjaciół. Stasiu nie mówimy żegnaj tylko do zobaczenia.

Siostry i bracia z II kręgu Oazy Rodzin Parafii Świętego Macieja w Andrychowie.

Droga Wspólnoto!
W dniach 8-10 września 2017 w Pelplinie uczestniczyliśmy w podsumowaniu rocznej pracy formacyjnej Domowego Kościoła 2016/2017.
Spotkanie to nazwane zostało przez ks. Tomasza Opalińskiego - moderatora krajowego DK „dorocznym zjazdem służących”. Bardzo nam się to określenie spodobało, bo wszyscy tam zgromadzeni zostaliśmy powołani przez Jezusa Naszego Pana do posługi w Domowym Kościele. Cieszyliśmy się obecnością małżeństw z kręgu centralnego z parą krajową na czele, paniami z sekretariatu DK, parami diecezjalnymi, parami łącznikowymi z zagranicą, kapłanami -moderatorami diecezjalnymi DK, a także obecnością abp Adama Szala, delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie oraz moderatora generalnego Ruchu Światło-Życie ks. Marka Sędka.

Mszy Świętej inaugurującej „trzydniowy czas dziękczynienia za plony” przewodniczył moderator krajowy DK ks. Tomasz Opaliński. Na wstępie wyraził wielką radość, że dzień przyjazdu przypadł w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, patronki naszego Ruchu. Podczas homilii ks. Tomasz powiedział, że pełen miłości zamysł Boży dotyczący Matki Zbawiciela przypomina nam o tym, że wobec każdego z nas Bóg również ma odwieczny plan i wyposażył nas we wszystko, aby ten plan realizować. Życzył, abyśmy w roku pracy „Sługa Niepokalanej”, wsparci orędownictwem naszej Matki, przynieśli jak najlepsze owoce.

Czytaj więcej...

16.09.2017r.
Kochana Wspólnoto Domowego Kościoła!
W ubiegłą sobotę rozpoczęliśmy oficjalnie, w trakcie X jubileuszowej Pielgrzymki Rodzin naszej diecezji, nasz kolejny rok pracy. Chciałem więc na początku podziękować Wszystkim, którzy podjęli się trudu pielgrzymowania do Pani Kalwaryjskiej, za obecność i Wasze świadectwo. Pięknie było zobaczyć Wasze twarze pośród całej rzeszy pielgrzymów na Drodze Krzyżowej i Eucharystii. Szczególne podziękowania pragnę złożyć Wszystkim, którzy podjęli się posługi w trakcie Mszy świętej. Niech Pan będzie dla Wszystkich nagrodą.
W trakcie sprawowanej Eucharystii Słowo Boże wygłosił do nas Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Piotr Greger. Kiedy słuchałem homilii, odkryłem, w jak niesamowity sposób Pan zawarł w niej swoje wezwanie do Naszej Wspólnoty na progu nadchodzącego roku pracy formacyjnej. Do czego więc wzywa? Warto mieć to pytanie przed oczami w trakcie lektury. Słowo Boże zapytało nas w sobotę jak i na czym budujemy? Czy budujemy na Nim? Na ile widać w naszym życiu trud stawiania fundamentów? Na ile potrafimy wskazać w konkrecie życia naszą troskę o więzi rodzinne, o czas dla najbliższych i trud wierności danemu słowu? Na te wymiary troski o solidna budowę życia rodzinnego zwrócił uwagę Ksiądz Biskup. Dzięki Jego życzliwości mogę zamieścić poniżej treść jego homilii. Gorąco pragnę więc, aby mogła ona posłużyć w rozeznaniu wezwań Pana także tym spośród nas, którym nie udało się przybyć na Kalwaryjskie Wzgórze. Dla tych, którzy uczestniczyli w pielgrzymce może stać się okazją do ponownego przemyślenia. Zachęcam więc gorąco do lektury słów Księdza Biskupa Piotra.
Niech Matka Najświętsza, Pani Kalwaryjska, która jest Mistrzynią budowania więzi, walki o czas, dla tych, których kocha, jak i wierności danemu słowu, wyprasza nam wszelkie potrzebne łaski na ten rozpoczęty rok pracy formacyjnej.

Z modlitwą
Wasz ksiądz Jacek

Homilia Jego Ekscelencji Księdza Biskupa Piotra Gregera:
„Mamy żywo w pamięci dramatyczne sceny, jakie rozgrywały się na terenie naszego kraju. Gigantyczne ulewy, wezbrane rzeki, poprzerywane wały powodziowe, ogromne ilości domów całkowicie lub częściowo zatopionych. Wiele rodzin nie mogło już powrócić do swoich poniszczonych gospodarstw. Patrzyli jak siła natury niszczy cały dorobek ich życia. Gdy woda opadła i emocje nieco się uspokoiły, zaczęto stawiać pytania: kto jest temu winien? Kto pozwolił budować domy na terenach zalewowych i na niestabilnym gruncie? Kto nie zabezpieczył, nie poinformował, nie zadbał, nie zatroszczył się w odpowiedni sposób? Tego typu pytań nie ma końca.

Czytaj więcej...

III turnus 2017

W tym roku postanowiliśmy spędzić urlop z rodziną inaczej niż zawsze. Nigdy wcześniej nie byliśmy na rekolekcjach i nie bardzo wiedzieliśmy na co się piszemy. Jesteśmy w Domowym Kościele 4 miesiące i niemal wszystko było dla nas nowe. Wielu rzeczy uczyliśmy się, poznawaliśmy. Poznaliśmy wspaniałych ludzi, z którymi mogliśmy dzielić nasze obawy, trudności, radości, drobne sukcesy, ale przede wszystkim łączyła nas chęć poznania Jezusa, wynikająca z miłości do niego. Teraz wiem, że obecność we wspólnocie, wspólna służba, modlitwa zbliża nas do siebie i Boga. Teraz wiem, że nie zawsze będę robić wszystko dobrze, czasem upadnę, ale ważne, że po tych rekolekcjach będę mieć siłę, aby powstać. Będę mieć tę siłę, bo nie tylko ja upadam. Ważne, że czuję ogromną miłość, która do nas jest kierowana. Naładowałam swój duchowy akumulator i byle do kolejnych, tak wspaniałych, rekolekcji.
Bogu niech będą dzięki - Elżbieta

Przyjechałam na rekolekcje by dziękować, uwielbiać Boga za to co uczynił w moim życiu. Bóg podczas tych rekolekcji utwierdził mnie w przekonaniu w wierze, że jest Bogiem kochającym, który troszczy się o nas. W Słowie Bożym, w drugim człowieku dawał się poznać.
„Znam Cię po imieniu, jestem Ci łaskaw, ukochałem Cię odwieczną miłością”. „To Wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi, Jam zwyciężył świat”.
„Ukochałem Cię odwieczną miłością” „Nie powtarzajcie słów pełnych pychy, niech mowa harda z ust Waszych nie wychodzi. Gdyż Pan jest Bogiem wszechwiedzącym i On ocenia uczynki”.
Ten czas pokazał mi, że Bóg lubi konkrety. On chce byśmy modlili się o konkretną rzecz, sprawę. Na początku rekolekcji nie wiedziałam o co się mam modlić, przyjechałam tu z myślą, że będę dziękować. Okazało się, że szybko znalazłam intencję modlitwy. Nasz syn Dominik jest bardzo żywym dzieckiem, w innym znaczeniu niegrzecznym. Jezus przyszedł z pomocą w drugim człowieku – w siostrze postulantce Oldze. Powiedziała mi, że trzeba rozszyfrować charakter Dominika – jest on cholerykiem. Wiem, że z łaską Bożą trzeba współpracować, więc teraz już muszę wykonywać prace, by dalej, lepiej i łatwiej wychowywać go w Bogu. Bóg daje nam dzieci i pomaga je nam wychowywać jak o to prosimy w modlitwie.
Rekolekcje dały mi możliwość odczuć radość Wspólnoty z 45 osobami przez 15 dni w jednym domu, w harmonii i bez zgrzytów – to jest tylko możliwe, gdy Bóg jest na pierwszym miejscu w życiu. Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych przeżyłam najbardziej. Bóg i tylko Bóg może nas oczyścić z naszych grzechów. Moje TAK Jezusowi było powiedziane z głębokości serca. W czasie rekolekcji Bóg dał się mi poznać w słowach” Nie moja wola, ale Twoja Panie niech się stanie”. W każdej modlitwie, sprawie, wiem teraz, że muszę być pokorna. Będąc w kaplicy otworzyłam fragmenty Dzienniczka siostry Faustyny.
„Nie lękaj się, córko Moja, Ja jestem z Tobą. Ja zawsze jestem w sercu Twoim, nie tylko w chwili kiedy mnie przyjmujesz w Komunii Świętej, ale zawsze”.
„Ja jestem z Tobą. W tych rekolekcjach utwierdzę Cię w spokoju i męstwie, by nie ustały siły Twoje do spełniania zamiarów Twoich. Dlatego w tych rekolekcjach absolutnie przekreślisz wolę własną, a natomiast spełni się w Tobie wszystka wola moja. Nie przerażaj się niczym. Miłość da Ci moc i ułatwi wykonanie”.
Przed rekolekcjami nie umiałam chodzić, tu zaczęłam raczkować i z dnia na dzień stawiałam słabe kroki. Wiem, że do biegania mi jeszcze daleko.
CHWAŁA PANU! - Krzysztofa

Czas przygotowania i przeżywania tych rekolekcji był mocno związany z tym, co dzieje się aktualnie w moim życiu. Jeszcze dwa miesiące przed rekolekcjami dostałem książkę „Moc uwielbienia”. Kiedy ją przeczytałem stwierdziłem, że jest świetnym przygotowaniem do pierwszego stopnia. Na nowo uświadomiłem sobie, że muszę wszystko zawierzać Chrystusowi. Podczas rekolekcji mogłem głębiej wejść w ten temat. Odkrywać jak wiele obszarów mojego życia próbowałem układać po swojemu. Jak wiele nawet nie przyszło mi do głowy, by Mu zawierzyć. Wszystko to mogłem tutaj zawierzyć Chrystusowi.
Rekolekcje były również czasem poświęconym na odkrywaniu jak, jako małżeństwo, możemy ściślej współpracować z Bożą Łaską. Wymiana doświadczeń z innymi małżeństwami pozwoliła nam również odkrywać jak korzystając z tej łaski wychowywać dzieci.
Ostatnim elementem było oczywiście szersze i głębsze poznanie Domowego Kościoła, jego specyfiki, charyzmatu oraz Duchowości. I za to wszystko Chwała Panu.

Jarosław

Czas rekolekcji I-go stopnia był dla mnie odnowieniem przyjęcia Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Zawierzenia mu całej rodziny. Mogłam dzięki licznym świadectwom słowa
i czynu na nowo uczyć się zaufania Bogu. Czekaliśmy na te rekolekcje więc były upragnione, ale wymagały ode mnie jednocześnie pokory i zatrzymania nad tym, co inni mówią, jak odkrywają Ruch i Boga dzięki niemu.
Umacniały mnie w przekonaniu, że Bóg ma dla mojej rodziny wspaniały plan i choć teraz może tego nie widzę on już się realizuje. Zwróciły moją uwagę, aby bardziej troszcząc się o zobowiązania szukać na nie odpowiedniej formy, czasu i miejsca.
Rekolekcje w Myśliborzu to czas wypełniony troską, serdecznością, otwartością na drugiego człowieka.

Chwała Panu - Basia

Podkategorie